philipp-berndt-173197-unsplash

Granice w relacjach

Granice i asertywność to tematy trendy. Dużo się o nich mówi, że są ważne, że są potrzebne. A jednocześnie mi osobiście często brakuje w tym temacie konkretów.

Co to konkretnie znaczy stawiać granicę?

Co to znaczy być asertywną?

Jaka jest różnica między asertywnością a agresywnością?

Przez długi czas stawianie granic było dla mnie wyzwaniem, a raczej problemem. Niby wiedziałam, że mam prawo powiedzieć nie. Ale jak to praktycznie zrobić, żeby kogoś nie zaatakować? Jak to powiedzieć, żeby ochronić siebie i jednocześnie okazać szacunek drugiej osobie? A co ważniejsze jak stawiać granice w związku, aby nie spalić relacji, a jednocześnie nie naginać się zbyt mocno?

W szukaniu odpowiedzi na te pytania bardzo pomogła mi książka H. Clouda i J. Townsenda “Sztuka mówienia NIE”*. Dzięki niej zrozumiałam czym są konkretnie granice i jak je stawiać w zdrowy sposób.

Granice

Ze zrozumieniem granic w świecie fizycznym mało kto ma problemy. Są one widoczne i jasno określają kto jest właścicielem danego miejsca, a tym samym kto ponosi za nie odpowiedzialność. Trudność sprawia za to jasne określenie czym są granice w świecie emocjonalnym, ponieważ są one niewidoczne. W świecie fizycznym są płoty, mury czy chociażby linie, które mówią gdzie przebiegają granice. A w świecie relacji granice są nienamacalne. Ale mimo to są konieczne, a wręcz niezbędne, aby chronić to co jest Twoją indywidualnością i odrębnością.

Granice Cię określają. Określają co jest Tobą, a co Tobą nie jest. One dają poczucie własności i odpowiedzialności w odniesieniu do siebie samego. A świadomość tego, co Cię stanowi (czyli co jest Twoją własnością) i za co jesteś odpowiedzialna jest podstawą wolności. 

Z tym co jest Twoje możesz zrobić co chcesz, ale najpierw musisz wiedzieć co to jest. Znając swoje granice wiesz też za co nie jesteś odpowiedzialny, np. za to co myślą inni ludzie lub za ich pragnienia.

Czym są granice w relacjach?

Najprostsza definicja jaką spotkałam została sformułowana przez Brené Brown:

Granice to po prostu co jest ok, a co nie jest ok.

Każda z nas indywidualnie wyznacza granice. Dla niektórych obejmowanie się na dzień dobry jest ok, a dla innych nie. Niektóre z nas łatwo skracają dystans, inne potrzebują więcej czasu, żeby się otworzyć i pozwolić sobie na większą bliskość z drugą osobą. Każda z nas tworzy relacje w unikalny sposób i to jest dobre. Według mnie istnieje tylko jedna uniwersalna zasada dotycząca tego jak powinny wyglądać nasze bliższe i dalsze relacje. Powinna być w nich wolność i szacunek dla obu stron relacji, a to uzyskuje się tylko przez stawianie granic i szanowanie granic postawionych przez innych ludzi.

Czy stawianie granic jest egoistyczne?

Niektóre osoby martwią się, że stawianie granic jest egoistyczne. Ale wyniki badań pokazują zupełnie coś innego.

Brené Brown mówi, że jednym z najbardziej zaskakujących wyników jej badań było odkrycie, że osoby najbardziej współczujące, to osoby, które najmocniej wyznaczały granice. Jeżeli odpuszczasz i akceptujesz zachowania, które są dla Ciebie nie ok, to pozwalasz, żeby narastała w Tobie gorycz i gniew. A to jest zabójcze dla relacji. Poniżej znajdziesz cały wywiad z Brené.

 

Jakie są Twoje granice w relacjach?

Czas na zadanie dla Ciebie. Pomyśl i zapisz jakie masz granice w relacjach damsko-męskich.

  • Co w tych relacjach jest dla Ciebie ok, a co nie jest ok?
  • Przypomnij sobie sytuację, w których naginałaś się. Te wszystkie momenty, w których czułaś złość. Lub te sytuacje, w których zgadzałaś się na coś z powodu lęku. Jakie swoje granice wtedy łamałaś? Co w tamtych momentach było nie ok?

Nazwij to i zapisz – wtedy stanie się to konkretne i zobaczysz, w jakich miejscach Twoje granice wymagają wzmocnienia.

Być może Twoje dotychczasowe związki były nie udane, ponieważ nie miałaś jasno wytyczonych granic w relacjach, a bez tego nie mogłaś w pełni kochać i godziłaś się na zachowania, które Cię raniły.

Stawiania granic można się nauczyć, a pierwszym krokiem jest zidentyfikowanie i nazwanie sytuacji, w których godziłaś się na przekraczanie Twoich granic.

Photo by Philipp Berndt on Unsplash

rsz_sharon-mccutcheon-607990-unsplash_1

Nie możesz znaleźć męża? Może szukasz nie tam, gdzie trzeba…

Ciągle trafiam na palantów. 

Wszyscy fajni i normalni faceci są już zajęci.

Poznaję tylko nieodpowiedzialnych gości. 

To często jedno z pierwszych zdań jakie słyszę od dziewczyn, które kontaktują się ze mną w sprawie date coachingu. Jeżeli i Ty identyfikujesz się z tymi stwierdzeniami, to mam dla Ciebie dobrą wiadomość. Wielu fajnych, normalnych, wartościowych mężczyzn nadal jest wolnych. Naprawdę. Widzę zdziwienie i niedowierzanie w Twoich oczach. Dlatego powtórzę to jeszcze raz jest wielu fajnych, normalnych, wartościowych i wolnych mężczyzn.

Jako singielka, której doskwiera samotność, być może czasem tracisz nadzieję, że jeszcze możesz kogoś poznać. Wydaje Ci się, że wszyscy sensowni mężczyźni są już zajęci, a Ty jesteś skazana na życie w pojedynkę. Tyle razy próbowałaś i odnosiłaś porażkę. Nie masz pojęcia co robić lub gdzie bywać, aby poznać faceta.

Kochana, jedną z podstawowych rzeczy, której musisz się nauczyć, aby Twoje życie miłosne zaczęło rozwijać się w kierunku małżeństwa, jest to, że są trzy grupy mężczyzn i tylko w jednej z nich są mężczyźni, z którymi będziesz mogła zbudować zdrowe i szczęśliwe małżeństwo (ps. drodzy panowie czytający ten tekst zerknijcie na wyjaśnienie oznaczone * na samym dole)

Grupa 1: nie nadaje się do relacji

Najogólniej mówiąc to faceci z problemami m.in. niedojrzali emocjonalnie, niebiorący odpowiedzialności, uzależnieni, nieogarnięci życiowo.

Grupa 2: jeszcze się bawię

To typ imprezowicza. Relacja z nimi jest pełna przygód i niepewności. Może być ekscytująca, ale najczęściej nie daje poczucia bezpieczeństwa. Oni nie myślą o założeniu rodziny.

Grupa 3: jestem gotowy tu i teraz

To mężczyźni, którzy chcą założyć rodzinę. Są na to gotowi tu i teraz. Z reguły na początku niczym specjalnym się nie wyróżniają. Nie są przebojowi, są zwyczajni, a przez to czasem postrzegani jako nudni. Przy bliższym poznaniu jednak okazują się być doskonałymi towarzyszami życia. Mają swoje pasje, ale też są gotowi do poświęceń. Są dojrzali emocjonalnie, biorą odpowiedzialność, dbają o swoich bliskich. Przy nich możesz czuć się bezpiecznie. Mogą mieć swoją historię (zranień, uzależnień czy problemów finansowych), ale te wszystkie rzeczy mają przepracowane i zamknięte. Są gotowi do zbudowania relacji tu i teraz.

Być może odniosłaś tyle porażek na swojej drodze ku małżeństwu, ponieważ wybierałaś mężczyzn z grupy 1 lub 2. Rozejrzyj się wokół siebie: Ilu zwykłych, wolnych, niepozornych mężczyzn Cię otacza? Może warto się im przyjrzeć i zobaczyć, czy któryś z nich nie należy do grupy 3? Może warto się otworzyć i dać zaprosić na pierwszą randkę komuś kto nie wydaje się super przebojowy. Przecież jedna randka nic nie znaczy, nie musisz kontynuować znajomości. Ale ta jedna randka może odmienić Twoje życie.

Podział na te trzy grupy opisałam też w tym artykule. Zapraszam Cię też na date coaching. Pracując ze mną indywidualnie szybko nauczysz się rozróżniać kto do jakiej grupy należy. Dzięki temu szybciej spotkasz tego, z którym staniesz na ślubnym kobiercu.

*zasadniczo ten sam podział można odnieść do kobiet. Wśród nas są też takie dziewczyny, które:

  1. jeszcze się bawią i nie myślą o stabilizacji
  2. nie nadają się do relacji z wielu powodów – dopóki one same nie uporają się ze swoimi problemami, nie będą w stanie zbudować trwałego, stabilnego i dojrzałego związku
  3. są gotowe do zbudowania dojrzałej relacji tu i teraz.

Photo by Sharon McCutcheon on Unsplash

brooke-winters-584825-unsplash

Gdzie spotkać tego Jedynego? Odważ się szukać

Dziewczyny, z którymi pracuję na date coachingu, skarżą się, że nie wiedzą gdzie wychodzić, aby spotkać ciekawych mężczyzn i zwiększyć swoje szanse na chodzenie na randki.

Przecież jeżeli siedzisz w domu lub kursujesz tylko na linii dom-praca, to szansa na spotkanie miłości Twojego życia jest delikatnie mówiąc znikoma. Dlatego musisz wychodzić w nowe miejsca i poznawać nowych ludzi. W tym artykule opisuje proste ćwiczenie, które zwiększy Twoje szanse na spotkanie miłości.

Skoro mówisz: szukam męża, szukam chłopaka, to teraz masz praktyczną pomoc.

Czytaj dalej …

Ps. Jeżeli trudno Ci ruszyć z miejsca w kierunku małżeństwa skontaktuj się ze mną. Pomogę Ci znaleźć rozwiązanie dopasowane do Ciebie.

 

 

Photo by Brooke Winters on Unsplash

johannes-w-758055-unsplash

Mój list do singielek: wiem przez co przechodzisz…

Pozwól, że opowiem Ci kilka słów o sobie. Rzadko to czynię, bo cenię prywatność, ale czuję, że jestem Ci to winna.

Chcę Ci dać wsparcie, podsunąć pomysł czy sposób działania do wypróbowania w Twojej drodze ku małżeństwu, dlatego dzielę się swoją historią, żebyś zdecydowała czy chcesz mi zaufać.

Być może się zastanawiasz co mężatka może dać singielce. Był czas, gdy sama o sobie mogłam powiedzieć, że szukam męża. Znam ten ból samotnych wakacji, sylwestrów nie dla singli, weekendów, z którymi nie wiadomo co zrobić. Wiem jak trudno wyjść z samotności.

Mojego męża poznałam, gdy miałam 35 lat, na ślubnym kobiercu stanęliśmy półtora roku później. Wcześniej miałam za sobą nieudane związki, szczególnie jeden, którego bardzo się wstydziłam. Zapraszam przeczytaj całą moją historię o tym co się działo zanim wyszłam za mąż. To opowieść o tym co przeżyłam i jak sobie z tym poradziłam. Może sama się w niej choć częściowo odnajdziesz.

Czytaj dalej ….

Photo by Johannes W on Unsplash