Być może zastanawiasz się, czy możesz mi zaufać. W końcu jestem mężatką, co mogę wiedzieć o byciu singielką.

Czy znam ból samotności?

Czy kiedykolwiek miałam problemy ze znalezieniem towarzystwa na wakacje?

Czy nie jest mi obce uczucie radości pomieszanej z bólem i zazdrością, gdy kolejna koleżanka zaprasza na swój ślub lub informuje, że spodziewa się dziecka?

Czy doświadczyłam smutku i lęku, że coś ze mną jest nie tak, skoro ciągle jestem sama?

Na wszystkie te pytania mogę odpowiedzieć: tak. Tak, też to przeżyłam. Wiele z Twoich doświadczeń nie jest mi obcych. Widzisz, sama długo byłam singielką. Żoną jestem od 2016 roku. Miałam 36 lat, gdy stanęłam na ślubnym kobiercu.

Co robię?
Pomagam spełnić marzenie o spotkaniu tego Jedynego, ślubie i założeniu rodziny.

Jeśli chciałabyś stworzyć szczęśliwy związek z ukochaną osobą, ale ciągle coś nie wychodzi i już nie wiesz, co możesz zrobić…

Jeżeli chcesz:

  • coraz łatwiej poruszać się w relacjach damsko-męskich,
  • na randkach dobrze się bawić,
  • spotykać coraz fajniejszych mężczyzn,
  • po dosłownie kilku miesiącach poznać tego Jedynego,
  • aby dręczące pytanie co ze mną jest nie tak? znikło,

to pomogę Ci to osiągnąć bez gierek i manipulacji oraz bez działania wbrew sobie.


Dowiesz się tu, jak skutecznie kształtować swoje życie miłosne, aby wejść w szczęśliwą i trwałą relację.


Kiedy zaczniesz rozumieć, jak budować relację i coraz pewniej poruszać się w relacjach damsko-męskich, wszystko zacznie układać się tak, jak o tym marzyłaś.

Kim jestem?

Nazywam się Zuza Górska-Kanabus


Jestem doktorem psychologii i coachem relacji. Mam 14-letnie doświadczenie w pracy indywidualnej i przepracowałam ponad 400 godzin coachingu (stan na styczeń 2021).


Blaski i cienie bycia singielką są mi dobrze znane.


Jako specjalistka, ale przede wszystkim z własnego doświadczenia wiem, że marzenie o szczęśliwym związku to jedno, a wiedza i umiejętność zrobienia tego to zupełnie coś innego.


Dlatego teraz uczę innych, jak budować zdrowe, trwałe i przede wszystkim szczęśliwe relacje miłosne. Bo wierzę, że nie ma czegoś takiego jak pech w miłości, a niepowodzenia wynikają z nieznajomości siebie lub zasad i dynamiki budowania relacji.


Moją misją i marzeniem jest uczynić ten świat mniej samotnym miejscem.


Dlatego pomagam Ci zrozumieć siebie i Twoje potrzeby oraz to, jak działają mężczyźni i jak tworzy się udane związki.


Koniec z przypadkowymi randkami i przelotnymi związkami – pomogę Ci działać skutecznie.


A do tego wiem, że wystarczy, abyś zaczęła pracę nad sobą. Szybciej, niż się spodziewasz, zobaczysz zmiany w swoim życiu miłosnym.

Więcej o mnie zawodowo

Piszę dla:

Występowałam w:

aleteia-bot-logo1
deon.pl
wzasiegupl-logo
lbq_logo_w_podstawowa
TVP3W
glos_logo_pion
logo_radio_warszawa-300x241
square_logo_tokfm logo
Polskie_Radio_logotyp_2017
Logo-Czwórka-Polskie-Radio
radio plus logo
polskieradio-rdc-logo655
tedx marszalkowska logo
class ladies logo
aleteia-bot-logo1
deon.pl
wzasiegupl-logo
lbq_logo_w_podstawowa
glos_logo_pion

Występowałam w:

Polskie_Radio_logotyp_2017
Logo-Czwórka-Polskie-Radio
radio plus logo
polskieradio-rdc-logo655
TVP3W
logo_radio_warszawa-300x241
square_logo_tokfm logo
tedx marszalkowska logo
class ladies logo

Więcej o mnie prywatnie

(tekst pierwotnie ukazał się na portalu Aleteia Polska)

Pod koniec studiów związałam się z chłopakiem, z którym byłam przez kolejne pięć lat. W tamtym okresie on należał do grupy Nie nadaje się do relacji, ale ja tego nie widziałam.

Bardzo dużo zainwestowałam w związek i trudno było mi się z niego wycofać. Liczyłam, że coś się zmieni między nami, ale było coraz gorzej. W końcu się rozstaliśmy. Miałam wtedy 29 lat. I przyznam Ci się, że czułam się przerażona i przegrana. Nie miałam pojęcia, co będzie dalej, ale przyszłości nie widziałam w pozytywnych barwach.

Tamta relacja nadszarpnęła moje zaufanie do ludzi. Wstydziłam się, że tak długo tkwiłam w związku, który był dla mnie niszczący. Tłumiłam w sobie wstyd, lęk i poczucie odrzucenia. Bałam się, że wszyscy na około mnie oceniają. Nie rozumiałam, jak to się stało, że moje życie ułożyło się tak, a nie inaczej. Nie wiedziałam, gdzie popełniłam błąd. Trochę czasu zajęło mi otrząśnięcie się i zamknięcie tamtego rozdziału życia.
Gdy to się już udało, czułam w sercu pragnienie założenia rodziny. Jednak raz po raz trafiałam na niewłaściwych dla mnie mężczyzn. Spotykaliśmy się kilka razy i nic z tego nie wychodziło.

Kolejne wakacje, święta – a ja sama. Wieczory, weekendy, z którymi czasem nie wiedziałam, co zrobić. Samotne spacery, w czasie których mijałam uśmiechnięte, zakochane pary. Były momenty, gdy traciłam nadzieję.

Pamiętam, jak któregoś dnia jechałam metrem. Za mną stał chłopak, który trzymał się poręczy. Nasze odbicie w szybie wyglądało tak, jakby mnie obejmował i przytulał. Tak bardzo brakowało mi wtedy dotyku… Zwykłego objęcia i przytulenia. Moje serce się ścisnęło, a do oczu napłynęły łzy. Patrząc na to odbicie, prawie się rozpłakałam.

W pewnym momencie zrozumiałam, że pragnienie założenia rodziny to jedno, a wiedza i umiejętność zrobienia tego, to już zupełnie co innego. Dlatego zaczęłam zgłębiać teorię budowania relacji. Czytałam książki z dziedziny psychologii i duchowości, przeglądałam różne poradniki. Modliłam się o dobrego męża. Poszłam na terapię, aby uporządkować swoje wnętrze. Wychodziłam w nowe miejsca, otwierałam się na nowe znajomości. To wszystko było dla mnie ciężką pracą.

Wielokrotnie musiałam pokonywać swój lęk przed odrzuceniem czy ośmieszeniem, wychodzić ze swojej strefy komfortu, przełamywać zniechęcenie, nie poddawać się rozpaczy. Szczęśliwie dla mnie miałam przyjaciół i rodzinę, która stanowiła dla mnie wsparcie.

W końcu, po około dwóch latach pracy nad sobą (a sześć lat od końca tamtego fatalnego związku), w dość nieoczekiwanych dla mnie okolicznościach, spotkałam mojego męża. Teraz jestem żoną i mamą. Jestem szczęśliwa w obu tych rolach. Ale pamiętam ten czas, gdy byłam singielką. Wiele Twoich doświadczeń nie jest mi obcych. Też przez to przeszłam. Dlatego teraz chcę się z Tobą dzielić moim doświadczeniem i wiedzą. Tym, co u mnie się sprawdziło.

Złości mnie, gdy widzę, jak fajne dziewczyny wiążą się z zupełnie nieodpowiednimi mężczyznami, a później cierpią. 

Nie mogę znieść, gdy kobiety z braku wiedzy lub pod wpływem głupich rad ładują się w związki bez przyszłości albo w małżeństwa, które bardzo szybko się rozpadają. 

Irytuje mnie, gdy widzę, jak cudowne dziewczyny, które doskonale radzą sobie życiowo, są bezradne w sytuacjach randkowych. Sama przez długi czas w relacjach damsko-męskich poruszałam się po omacku. Nie chcę, abyś popełniała moje błędy.

Nie znam Ciebie ani Twojej historii. Ale wiem, że jesteś świetną kobietą. Moim marzeniem jest, aby Twoje życie ułożyło się tak, jak sobie wymarzyłaś. Z własnego doświadczenia wiem, że to nie dzieje się samo. Wymaga to pracy. Dlatego jeśli pozwolisz, będę Cię wspierać.

Pobierz e-book Jak trafić na odpowiedniego mężczyznę

Zapisz się na maile pełne inspiracji i odbierz e-book.

Piszę o tym, jak budować szczęśliwe relację oraz informuję o mojej ofercie.

Chronimy Twoje dane zgodnie z Polityką Prywatności

Wystąpił jakiś błąd. Odśwież stronę i spróbuj jeszcze raz.
Wysłaliśmy do Ciebie wiadomość. Kliknij w niej link aby potwierdzić swój adres e-mail.

Możesz wypisać się w dowolnym momencie. Po więcej informacji zajrzyj do Polityki prywatności