adorable-attractive-beautiful-1062280

Jak zdobyć faceta? i inne bzdurne porady dla singielek

Odnoszę wrażenie, że praktycznie każdy ma garść tzw. dobrych rad dla singielek.

Nie bądź zbyt pewna siebie. Nie śmiej się za głośno. 

Nie możesz się realizować i mieć fajnego życia, bo tym odstraszasz mężczyzn. 

Jesteś za wysoka, nie noś szpilek, to łatwiej kogoś znajdziesz. 

I absolutny hit: inicjatywa nie leży po stronie mężczyzny, sama możesz poprosić go do tańca, zaprosić na randkę.

Rady tego typu są nie tylko głupie, ale i krzywdzące. Przecież każda kobieta, która marzy o małżeństwie, szuka mężczyzny, który ją przyjmie taką jaka jest. Z jej historią życia, wyglądem, stylem bycia. Takiego, który pokocha ją taką, jaka jest. Przed którym nie będzie musiała udawać.

Owszem są zachowania, które zrażają mężczyzn (np. samowystarczalność, wieczne maruderstwo czy krytykowanie innych). Ale to są zachowania, a nie cechy. Poza tym, która z nas lubi spotykać się z osobami, które tylko narzekają, albo ciągle oceniają i krytykują innych? To są zachowania, które utrudniają budowanie każdej relacji, a nie tylko relacji miłosnych.

Odpuść polowanie

Część komedii romantycznych bazuje na schemacie, w którym dziewczyna upatruje sobie chłopaka, opracowuje plan i go zdobywa. Później żyją długo i szczęśliwie. Tylko rzeczywistość jest inna. Jeżeli nastawiasz się na polowanie, to być może odniesiesz sukces i zdobędziesz wytypowanego mężczyznę, tylko on będzie dla Ciebie ofiarą nie partnerem. W jednym z artykułów dla Aletei Polska napisałam, że polowanie to aktywne działanie w celu wytropienia, schwytania, a następnie uwięzienia lub uśmiercenia ofiary. Udane polowanie zawsze kończy się niewolą lub śmiercią. Pomyśl, czy na takim fundamencie chcesz budować swoje małżeństwo?

Właśnie dlatego najbardziej irytują mnie rady, w których przerzuca się całą odpowiedzialność za działanie i budowanie związku na kobiety. Poproś go o numer, zaproponuj spotkanie, zabiegaj, staraj się, przypodobaj się. To chore! Owszem kobieta może się wykazać inicjatywą, np. uśmiechnąć się, zagadnąć, poprosić mężczyznę o radę czy pomoc, ale to on powinien zaproponować randkę. Gdy dziewczyna bierze za dużo na siebie, to staje się zestresowana i przeciążona.

Nie raz na date coachingach dziewczyny mówiły mi, że stresują się na randkach. Myślą, jak wyglądają, co mówią itp. Zamiast być obecną i cieszyć się ze spotkania, poznawać i dawać się poznać, one ciągle myślą czy wybrały odpowiednią strategię, czy stosują się do jakiejś tam reguły, czy są wystarczająco zabawne, tajemnicze, uwodzicielskie itd. Takie działanie jest wykańczające i jest prostą drogą do nerwicy, frustracji i utraty chęci do poznawania kogokolwiek. Dodatkowo nie przynosi zamierzonych efektów.

Dziewczyny skarżą się, że one się starają, przejmują inicjatywę, a mężczyźni się wycofują. Tylko nic w tym dziwnego, mężczyźni to zdobywcy, więc jeżeli Ty przejmujesz inicjatywę, proponujesz spotkania, wydzwaniasz, to oni się zniechęcają i znikają. Owszem zdarzają się tacy, którym to odpowiada, ale zazwyczaj jest tak, że ten typ mężczyzn jest ogólnie bierny. Będąc w relacji z takim chłopakiem z czasem odkryjesz, że to Ty jesteś siłą napędową Waszej relacji. Jak Ty nie działasz, to nic się nie dzieje. Naprawdę tego chcesz?

Gdy słyszę o całym wysiłku, jaki dziewczyny wkładają w randkowanie, i kontrolowanie siebie, aby być taką, jak sugeruję poradniki, nie dziwię się, że nie mają one ochoty i siły na dalsze randkowanie. Że czują się sfrustrowane, złe i bezradne.

Każda relacja, miłość, a szczególnie małżeństwo muszą opierać się na wolności. A to wyklucza polowanie. Randki muszą opierać się na otwartości, gotowości poznania drugiej osoby i szczerości. Gdy zaczynasz manipulować, grać i udawać, to przekreślasz szansę na spotkanie się z drugą osobą. Nie dajesz mu szansy na poznanie całego Twojego wewnętrznego piękna.

A gdyby tak postąpić inaczej…

Poznając nowego mężczyznę otwórz się na spotkanie. Nie wchodź w relację z nastawieniem, że to musi być to. Im mniej presji na siebie nałożysz, tym łatwiej będzie Ci być sobą. A to właśnie autentyczność jest tym, co najbardziej pociąga mężczyzn.

Nie przejmuj inicjatywy. Zostaw mu pole do działania. Po randce powiedz (o ile to prawda), że dobrze się bawiłaś i z chęcią to powtórzysz. A następnie czekaj na jego działanie. W ten sposób poznasz czy on nadaje się do relacji, czy jest proaktywny, czy jest zainteresowany. Istnieje ryzyko rozczarowania, ale lepiej jak ono jest na początku niż wtedy, gdy Ty zainwestujesz ogrom swojego wysiłku w coś co i tak nie miało szans od początku.

Reguły dotyczące randkowania, które zawsze by działały, nie istnieją. Reguły, które stosujesz, powinny wynikać przede wszystkim z Twoich granic, czyli z tego co dla Ciebie jest ok oraz z tego co dla Ciebie nie jest ok. Tym powinnaś się kierować. Jeżeli masz trudność z określeniem swoich granic – polecam Ci książkę Granice w randkowaniu.

Są oczywiście pewne zasady czy prawa np. te dotyczące dynamiki budowania relacji, ale one są dość ogólne i nie wiążą się ze zmianą Ciebie jako osoby.

Nie bój się być sobą i daj się zdobyć

Możesz być pewna siebie, niezależna, śmiać się głośno i mieć życie, które sprawia Ci satysfakcję. Mężczyźni lubią niezależne kobiety. Pisałam o tym, w tym artykule. Autentyczność to klucz do zbudowania szczerej, otwartej i bliskiej relacji. Dlatego nie bój się być sobą i zachowywać się naturalnie. Dziel się swoimi przemyśleniami, wartościami, pragnieniami czy marzeniami. W najgorszym wypadku szybko odkryjesz, że mężczyzna, którego właśnie poznałaś, nie jest w stanie przyjąć Cię taką, jaką jesteś. A skoro nie jest, to oznacza, że to nie ten.

Ale jednocześnie dajesz szansę, aby on zachwycił się Tobą i Twoim pięknym wnętrzem. Pokazując się w prawdzie, dajesz się poznać. Tworzysz szansę na bycie przyjętą z całym swoim wewnętrznym bogactwem.

Daj się zdobyć. Dopuść możliwość rozczarowania. Ciesz się z randek.

 

W tekście polecam książkę Granice w randkowaniu. Jeżeli chciałabyś ją kupić, to poniżej znajdziesz linki z porównaniem ofert, są to tzw. linki afiliacyjne. Kliknięcie w nie nic Ciebie nie kosztuje, ale mi może pomóc. Jeśli bowiem zdecydujesz się zakupić dany produkt, to zarobię na tym drobną prowizję. Piszę o tym wprost, bo lubię jasne sytuacje. A polecam tylko te książki, które okazały się dla mnie przydatne. 

Granice w randkowaniu Henry Cloud, John Townsend 

 

Photo by Matthias Cooper from Pexels

Facebookpinterestmail Podziel się!
chris-arock-420336-unsplash

Jestem sama – czy coś ze mną nie tak?

Na początek uwaga – wiem, że nie każda dziewczyna chce wyjść za mąż. Niektóre singielki cieszą się swoją sytuacją i nie chcą jej zmieniać. Ten tekst nie jest do nich.

Wiele powodów samotności

W mojej pracy spotykam dziewczyny, które są same z różnych powodów.

Niektóre czują się niewidoczne dla mężczyzn. Chciałyby chodzić na randki, poznawać mężczyzn, otwierać się na relacje, ale to się nie dzieje. Często są to mądre, piękne kobiety, które czują się jakby były za szybą, niezauważalne.

Inną grupę stanowią dziewczyny, które chodzą na randki, ale ciągle trafiają na niewłaściwych mężczyzn. Co i rusz poznają kogoś nowego, ale po krótszym lub dłuższym czasie okazuje się on być niezdolny do budowania relacji. Gdy rozmawiam z tymi dziewczynami, to mówią, że mają wrażenie, że nie ma już wolnych, normalnych facetów.

Są też kobiety, które były w dłuższej relacji i wyszły z niej poranione. One mają ogromne pragnienie miłości i jednocześnie trudno mi na nowo zaufać.

Spotykam też dziewczyny, które owszem chodzą na randki, ale one jakoś urywają się po kilku spotkaniach. One chciałyby kontynuacji, ale to jakoś nie wychodzi.

U wszystkich tych dziewczyn dostrzegam ból samotności, wkurzenie i bezradność. I choć każda z tych sytuacji jest inna, to wszystkie te dziewczyny zadają sobie pytania:

Czy coś ze mną jest nie tak?

Czy jestem zbyt wybredna?

Czy nikt mnie nie pokocha?

Czemu inne dziewczyny są w związkach a ja jestem sama?

Co robię nie tak?

Do każdego z tych pytań można napisać osobny post. Dziś chcę się zmierzyć z pierwszym – Czy coś z Tobą jest nie tak, że jesteś sama?

Jestem sama, bo coś ze mną jest nie tak – TO KŁAMSTWO

Nie wierz w to. To nie jest tak, że coś z Tobą jest nie tak. Może po prostu nie umiesz niektórych rzeczy lub czegoś nie wiesz. A przecież jak ktoś nie zna np. włoskiego, to nie oznacza, że jest dziwny. Oznacza to, że nie mówi i nie rozumie po włosku.

Tak samo w relacjach damsko-męskich. Może po prostu nie znasz zasad i dynamiki budowania zdrowych relacji. Nie umiesz rozróżnić na co masz wpływ, a co jest poza Twoją kontrolą lub nie wiesz jak rozpoznać mężczyznę nadającego się do relacji i takiego, który się nie nadaj.

I tyle, nie wiesz, nie umiesz i możesz to zmienić.

Pamiętaj pragnienie założenia rodziny to jedno, a wiedza i umiejętność zrobienia tego, to już zupełnie co innego.

Wbrew temu co widzisz w filmach, relacja nie tworzy się sama. Aby zbudować trwały związek musisz m.in.:

  • znać zasady dynamiki budowania relacji,
  • mieć świadomość różnic w komunikacji między kobietami i mężczyznami,
  • wiedzieć do czego dążysz, czyli co jest dla Ciebie ważne, a co możesz odpuścić,
  • umieć rozróżniać mężczyzn, z którymi jesteś w stanie zbudować trwały związek, od tych, którzy nie są na to gotowi,
  • jasno określić swój obszar wpływu i działać tylko tak, gdzie masz realną szansę na wprowadzenie zmiany.

Wydaje się dużo, prawda? Ale spójrz na to jak na wyzwanie, które jak podejmiesz, to masz szansę odmienić swoje życie miłosne i nadać mu właściwe tory. Wyobraź to sobie, włożysz wysiłek, zaczniesz się uczyć i z czasem coraz łatwiej będzie Ci się poruszać w relacjach damsko-męskich. Po paru miesiącach spotkasz kogoś ciekawego i to dręczące pytanie co ze mną jest nie tak? zniknie.

Gdy zaczęłam się uczyć, to po półtora roku spotkałam Darka. I mam świadomość, że gdyby nie praca, którą wykonałam, to pewnie nam by nie wyszło. Nie byłabym w stanie się otworzyć. Musiałam się m.in. nauczyć przestać rywalizować z mężczyznami, mówić o swoich potrzebach wprost, ale też wziąć odpowiedzialność i zdecydować jak chcę, aby wyglądało moje życie i moje małżeństwo. Dzięki pracy, którą wykonałam, teraz jestem szczęśliwą żoną i mamą. 

Podobnie było z Kasią. Zaczęłyśmy pracę w sierpniu 2018. Miałyśmy czteromiesięczny program coachingowy (spotkania co dwa tygodnie, później raz na miesiąc). Łącznie 7 spotkań. W efekcie Kasia przełamała swoje obawy i niepewność w kontakcie z mężczyznami, zaczęła randkować. Opowiadała mi, że cieszy się z poznawania mężczyzn. Niedawno poznała chłopaka, z którym może wyjdzie coś więcej. To świeża sprawa.

Kasia raz mi powiedziała, że cieszy się z drogi, którą przeszła od momentu rozpoczęcia pracy ze mną. Jestem pod wrażeniem wysiłku i zmian, jakie wprowadziła w swoje życie. Wzięła swoją odpowiedzialność, zaczęła działać tam, gdzie ma wpływ, rozkwitła. A teraz zbiera owoce 🙂

Dziesięć miesięcy pracy i są efekty. Czy to dużo? Sama sobie odpowiedz.

Tak naprawdę stoisz przed decyzją.

Możesz wkurzać się na rzeczywistość, na niedojrzałość facetów, na własną samotność … lub zaakceptować rzeczywistość w jakiej żyjesz i nauczyć się w niej działać tak, aby być szczęśliwą. Rzeczywistość jest trudna, to prawda. I możesz mieć w niej udane życie osobiste. Będzie to wymagało od Ciebie wysiłku, nabycia kilku umiejętności, a także proaktywności, czyli brania steru swojego życia miłosnego we własne ręce i nadania mu kierunku, o jakim marzycie. Bo marzenia się nie spełniają, marzenia się spełnia.

Możesz zacząć od jednego z moich kursów.

Kurs: Fundament: Kogo szukam? Kogo wybieram? jest dla Ciebie, gdy ciągle trafiasz na niewłaściwych mężczyzn. Pokażę Ci w nim jak:

  1. odkryć swój ukryty schemat wyboru mężczyzn;
  2. mądrze opisać mężczyznę swoich marzeń;
  3. wykorzystać uczucia i emocje, aby Ci służyły.

Szkolenie on-line: Jak szukać, aby znaleźć tego Jedynego? pomoże Ci, jeżeli czujesz się niewidoczna dla mężczyzn lub nie wiesz dlaczego Twoje randki się nagle urywają. Nauczysz się:

  1. rozróżniać obszary, na które masz wpływ, od tych które są poza Twoją kontrolą;
  2. doprecyzujesz jakiego małżeństwa pragniesz;
  3. zobaczysz jak rozpoznać mężczyzn, nadających się do relacji, od tych, którzy nie nadają się.

Możesz też umówić się na indywidualną konsultację on-line. Napisz do mnie i znajdziemy termin.

 

Photo by Chris Arock on Unsplash

Facebookpinterestmail Podziel się!
electronics-girl-hands-359757

Pierwsza randka – dlaczego on nie dzwoni?

Poznałaś fajnego chłopaka, poprosił o Twój numer telefonu i … nie dzwoni.

Lub byliście na randce. Podobało Ci się. Chciałabyś spotkać się ponownie. Czekasz na telefon, ale on nie dzwoni. Mija dzień, drugi, trzeci … Twoja frustracja rośnie, a w głowie kłębią się myśli.

A może mu się nie podobam? Pewnie zachowałam się jakoś beznadziejnie. Mogłam inaczej to lub tamto powiedzieć. Jestem beznadziejna. 

Ból odrzucenia miesza się ze złością, więc w myślach wyzywasz go od najgorszych, by po chwili wpaść w negatywne ocenianie siebie. Ani dla niego, ani dla siebie nie masz litości. Nakręcasz się, jest w Tobie coraz więcej negatywnych emocji.

Jeżeli takie sytuacje są Ci bliskie, to zatrzymaj się na chwilę i złap dystans. Powodów, dla których on nie dzwoni może być wiele

Odrzuć perspektywę to ze mną jest coś nie tak

To nie tak, że to Twoja wina, że on nie dzwoni. Powodów jego milczenia może być wiele i tylko kilka z nich może być związana z Tobą, a raczej Twoim zachowaniem (opowiadam więcej o tym w szkoleniu on-line Jak szukać, żeby znaleźć tego Jedynego?). Możesz nie być w jego typie, może jakieś Twoje zachowanie go zraziło, ale tak samo prawdopodobne jest to, że nie odzywa się bo jest zajęty, boi się lub nie jest gotowy do budowania relacji, albo chce sprawdzić Twoją reakcję.

Mężczyźni robią jedną rzecz na raz i inne rzeczy są dla nich ważne

Być może znasz kultowy film z wystąpienia Marka Gungora, w którym opowiada o różnicach w sposobie funkcjonowania mózgu mężczyzny i kobiety. I choć można zarzucać mu stereotypowość, to jednak praktyka potwierdza to, że my możemy myśleć i robić wiele rzeczy na raz, a oni – nie. Poza tym, to co dla nas ważne, dla nich takie nie musi być.

[fvplayer id=”7″]

Ewelina opowiedziała mi jak na początku znajomości ze swoim mężem czuła się sfrustrowana częstotliwością kontaktów.

Na początku z Pawłem widywaliśmy się dwa razy w tygodniu zawsze była to środa i jakiś dzień w weekend. Zazwyczaj dzwonił do mnie w poniedziałek, aby potwierdzić spotkanie w środę. Za to w środę umawialiśmy się na weekend i do spotkania nie było kontaktu. Jak ja zadzwoniłam, to fajnie się rozmawiało, ale on nie wykazywał inicjatywy w tym zakresie. Do czasu aż powiedziałam mu, że mnie to frustruje. Odważyłam się na to po dwóch miesiącach spotkań. Wiedziałam, że mu na mnie zależy i nie rozumiałam, dlaczego nie mamy kontaktu. Paweł powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, że to jest dla mnie ważne. Dla niego nie było sensu dzwonić między spotkaniami, bo skoro mamy się spotkać, to wtedy porozmawiamy. A w między czasie był zajęty pracą i innymi sprawami. 

Podobną rozmowę miałam z moim mężem na początku naszej znajomości. Wiesz, on w ogóle do mnie dzwonił w ciągu dnia. Gdy go o to zapytałam, to odpowiedział: Jak jestem w pracy, to myślę o pracy. Nie pomyślałem, żeby do Ciebie zadzwonić. 

Może się zdarzyć tak, że byłaś na udanej randce i chłopak ponownie do Ciebie zadzwoni dopiero po 5-7 dniach. Masz wtedy wybór możesz się obrazić i mu nawrzucać lub zachować się jak lodowa księżniczka. A możesz też ucieszyć się z kontaktu i zobaczyć co wyniknie z rozmowy. Nie nadinterpretuj jego zachowania. Daj mu kredyt zaufania. Oni są często prostsi niż nam się wydaje.

Mężczyźni też się boją i mogą być nie gotowi do budowania relacji

Bardzo prawdopodobne jest też, że on się nie odzywa, bo zwyczajnie się boi. Popatrz na sytuację jego oczami. Spotkał piękną i mądrą kobietę. I teraz ma się do niej odezwać i zaprosić na randkę. Mężczyźni bardzo boją się odrzucenia i wyśmiania, a wielu z nich ma nienajlepsze doświadczenia z dziewczynami.

Jeden znajomy opowiedział mi kiedyś, że zadzwonił do dziewczyny cztery dni po spotkaniu. Wcześniej jakoś nie mógł się zebrać. Gdy w końcu się odważył, to dziewczyna miała focha, bo za długo czekała na telefon. W końcu się nie spotkali, a ona mu się naprawdę podobała.

Część mężczyzn to gracze

Może się też zdarzyć, że trafiłaś na gracza. To typ mężczyzn, z którym nie warto wchodzić w relacje. Tacy mężczyźni specjalnie nie dzwonią i nie piszą, aby mieć nad Tobą większą kontrolę. Są czarujący, obiecują niestworzone rzeczy, ale też zwodzą i manipulują. Chcą, żeby to kobieta o nich zabiegała. Dlatego jeżeli Ty się do niego odezwiesz, to poczuje, że wygrał i ma Cię w garści.

Jeżeli chcesz mieć udane randki, to po prostu wyluzuj, daj sobie czas i żyj własnym życiem. Nie spinaj się (choć wiem, że to trudne). Nowo poznany mężczyzna odezwał się następnego dnia – super. Po tygodniu – też dobrze. Nie idź za emocjami, nie obwiniaj siebie ani jego, po prostu zastanów się czy chcesz się z nim spotkać, czy nie.

Na koniec – czy Ty może zadzwonić jako pierwsza? Widzisz to zależy. Jeżeli dopiero się poznaliście, to raczej nie. Przejmowanie inicjatywy nie jest dobre. Natomiast jeżeli już trochę się znacie, to jak najbardziej możesz się odezwać. Będzie to miły gest.

Photo by Tofros.com from Pexels

Facebookpinterestmail Podziel się!
patrick-perkins-350622-unsplash

Określ na co masz wpływ i ciesz się z randek

Nie zadzwonił po randce. Pewnie jestem beznadziejna.

Fajnie nam się rozmawiało, ale nie poprosił o mój numer telefonu. Chyba nie byłam dla niego atrakcyjna. 

Kolejne wyjście i porażka, nie poznałam nikogo. Co ze mną jest nie tak?

Brzmi znajomo?

Zamiast szukać winy w sobie, jasno określ na co masz wpływ, a co jest poza Twoją kontrolą. Dopóki tego nie zrobisz, częściej będziesz odczuwać frustrację, a nie radość z randkowania.

W życiu miłosnym są obszary, na które masz wpływ i takie, które są całkowicie poza Twoją kontrolą. Ważne, żebyś umiała je rozróżnić.

Krąg wpływu

Krąg wpływu to wszystkie rzeczy, na które masz wpływ. I tylko w nie warto inwestować. Bo jeżeli poświęcasz swój czas i energię na coś co jest całkowicie poza Twoją kontrolą, to co zyskasz? Jedynie frustrację i zniechęcenie. Za to, inwestowanie w to na co masz wpływ owocuje radością, spełnieniem i szczęściem. A z czasem spełnieniem marzenia.

Na warsztatach i w ramach date coachingów proszę dziewczyny, żeby podzieliły kartkę na pół i z lewej wypisały to, na co mają wpływ, a z prawej te wszystkie rzeczy które są całkowicie poza ich kontrolą.

Wśród rzeczy, na które mają wpływ wymieniają m.in.:

  • własne zachowanie
  • gdzie bywam i ilu mężczyzn poznam
  • jak wyglądam
  • w jakich relacjach jestem
  • jak spędzam wolny czas
  • bycie autentyczną
  • granice
  • pracę nad sobą
  • czy mam czas na randki
  • moje oczekiwania
  • jak się zachowuje po kolejnych nieudanych randkach
  • otwartość na relacje
  • …. [więcej w szkoleniu on-line Jak szukać, aby znaleźć tego Jedynego?]

A jako te poza ich kontrolą wskazują m.in.:

  • gotowość mężczyzn do wejścia w relacje
  • wiek
  • schematy rodzinne, przeszłość
  • realizację potencjału mężczyzny
  • uczucia ze strony mężczyzny
  • zachowanie drugiej osoby

Koncentruj się na tym, na co masz wpływ

Zobacz na ile rzeczy masz wpływ, jak dużą kontrolę masz nad własnym życiem miłosnym. To nie jest tak, że musisz biernie czekać aż ten Jedyny się pojawi. Nie, to co możesz robić, to inwestować w te obszary, na które masz wpływ, rozwijać siebie i dawać sobie szansę na spotkanie tego Jedynego. Na początek wybierz jeden obszar i na nim się skup.

Z czym masz największą trudność?

  • Z granicami i mówieniem nie?

Stwórz swój kodeks postępowania. Taki zbiór zasad, które będą określały co jest dla Ciebie ok, a co nie jest dla Ciebie ok. Jasne określenie zasad i granic pomoże Ci czuć się pewniej w relacjach i z czasem stworzyć taki związek, w którym będziesz czuła się dobrze.

  • Z poznawaniem nowych mężczyzn?

Zaplanuj w swoim kalendarzu czas na wychodzenie w nowe miejsca. Poszukaj grup, zajęć czy spotkań, które będą odpowiadać Twoim pasjom i zainteresowaniom. Odważ się też spróbować czegoś nowego.

  • Z radzeniem sobie z emocjami po nieudanych randkach? 

Rozczarowanie po nieudanej randce może odebrać chęć do dalszego działania. Nie poddawaj się mimo to. Posłuchaj swojego wewnętrznego monologu i nie idź za stwierdzeniami, że jesteś beznadziejna. To kłamstwo! Raczej zastanów się co możesz zmienić (np. w sposobie działania, zachowania, miejscach, w których bywasz), aby kolejne wyjścia były bardziej udane. Nie koncentruj się na niedojrzałości mężczyzn, raczej myśl o tym, na co masz wpływ, czyli np. w jakich miejscach jest szansa poznać ogarniętych facetów?

Odpuść to, nad czym nie masz kontroli

Nie zadzwonił po randce? Nie wziął od Ciebie telefonu? – odpuść. Nie masz na to wpływu. Może nie był gotowy na związek, może nie byłaś w jego typie (i to jest ok), może … Nie wiesz dlaczego tak postąpił. Nie zadręczaj się. Zamiast tego skoncentruj się na swoim obszarze wpływu. 

Ps. Jeżeli trudność sprawia Ci określenie na co masz wpływ, a co jest poza Twoją kontrolą, to skorzystaj z kursu on-line lub umów się na konsultację.

Photo by Patrick Perkins on Unsplash

Facebookpinterestmail Podziel się!