Przejdź do treści
dobra książka
Strona główna » Blog » 3 pomysły na dobrą książkę na wakacje

3 pomysły na dobrą książkę na wakacje

Lato trwa, przed nami sezon urlopowy. To świetny czas, by przeczytać dobrą książkę. Dziś chcę się z Tobą podzielić moimi książkowymi inspiracjami — trzema tytułami, które zrobiły na mnie wrażenie.

O niektórych lękach kobiet. Zanim pójdziesz na terapię autorstwa Stanisława Szlassy i Katarzyny Matusz.

Ta książko to zapis rozmowy dziennikarki z terapeutą o różnych babskich tematach m.in o:

  • lękach związanych z randkowaniem, 
  • o mądrym wchodzeniu w związki, 
  • o relacjach kobiet po przejściach, ale także o tym, 
  • jak okiełznać lęk przed nowym i nieznanym, gdy tracimy pracę, czy 
  • jak dobrze towarzyszyć kobiecie w ciąży.

Dla mnie bardzo fajny był rozdział o tym, jak mądrze wchodzić w związki i mam tu dla Ciebie na zachętę dwa cytaty: 

Każda relacja ma swoje prawa i obowiązki i wydaje mi się, że to jest kluczowe, żeby to sobie nazwać, żeby to sobie określić. I to wtedy kiedy czuję, że zaczynam się emocjonalnie angażować.

»Chwileczkę, dobra, jako kto spotykamy się, wychodzimy, idziemy na kawę, jedziemy do znajomych, jak kto? Po raz dziesiąty jedziemy razem«. W zasadzie jesteśmy wolnymi ptakami, nic takiego, tylko wszyscy dookoła jakoś tak patrzą, że ciągle oni razem. Wydaje mi się, że to jest strasznie ważne, żeby to nazwać, określić, bo wtedy łatwiej będzie rozmawiać o sferze seksualnej, pocałunkach, dotyku, pieszczotach czy nawet współżyciu.

Więcej o mądrym wchodzeniu w związki w książce, a o etapach budowania relacji i jej dynamice dowiesz się z kursu Jak wybrać  odpowiedniego mężczyznę i zbudować trwały związek bez gierek i manipulacji.

Esencjalista Greg’a McKeown

Drugą pozycją, którą chcę Ci polecić to Esencjalista Greg’a McKeown. 

Ta książka jest odpowiedzią na pęd współczesnego świata. Zachęca ona do wejścia na drogę esencjalizmu, który autor definiuje jako systematyczne i metodyczne rozpoznawanie najważniejszych rzeczy, eliminowanie zbędnych i skupianie się na najistotniejszych kwestiach. 

Najważniejszą dla mnie lekcją z tej książki jest zrozumienie, że jeśli sama nie ustalisz priorytetów w swoim życiu, ktoś inny zrobi to za Ciebie.

Gdy nie będziesz celowo i świadomie umiała wybrać kwestii, na których powinnaś i chcesz skupić swoje siły i energię, to zrobią to za Ciebie inni, czy to w pracy — przełożeni lub współpracownicy czy Twoi krewni. 

Wówczas szybko stracisz z oczu to, co jest ważne dla Ciebie. 

I wiesz? Gdy czytałam tę książkę, to z jednej strony patrzyłam na swoje życie zawodowe, zastanawiając się, jak można je uprościć, ale z drugiej strony wracałam myślami do czasów, gdy byłam singielką. 

I pamiętam ten moment, kiedy zdecydowałam, że chcę zawalczyć o swoją przyszłość.

Nie chciałam za dwadzieścia lat żałować tego, że poświęciłam się pracy czy pomocy innym, a nie zawalczyłam o poznanie ukochanego mężczyzny, że nie podjęłam tego wysiłku. 

Dlaczego warto sięgnąć po Esencjalistę?

Tę książkę warto przeczytać, zwłaszcza jeśli też jesteś na takim etapie życia, gdy zastanawiasz się, co tak naprawdę jest dla Ciebie istotne — czy praca, czy poszukiwanie ukochanego? 

Pozwoli Ci ona spojrzeć na Twoje priorytety i ustalić właściwą ich kolejność. Lektura Esencjalisty bardzo dużo porządkuje w głowie, bardzo upraszcza — zgodnie z filozofią esencjalizmu — i na nowo uczy wybierania.

Tak jak pisze autor — zdolności wyboru nie można nikomu zabrać, ani nie można jej też dobrowolnie oddać, można o niej tylko zapomnieć.

Polecam Ci tę książkę gorąco. Jest ona nie tylko dobrym poradnikiem, ale też można powiedzieć, że dotyka tematu granic, a one są kluczowe w budowaniu szczęśliwej relacji. Bez granic tracimy siebie, a inni wyznaczają nam zadania. W konsekwencji żyjemy nie swoim życiem i cierpimy.

Granice w okresie randkowania są szczególnie ważne, bo pomagają unikać toksycznych związków. Dlatego temu tematowi poświęciłam moduł 7 i 9 w kursie Jak wybrać  odpowiedniego mężczyznę i zbudować trwały związek bez gierek i manipulacji. 

Zdradzony przez ojca Wojciech Eichelberger

Trzecią książką, którą chcę Ci polecić to Zdradzony przez ojca Wojciecha Eichelbergera. 

Jest to mała książka o wielkiej mocy. 

Przeczytałam ją już parę lat temu, a teraz do niej wróciłam i na nowo mnie zachwyciła. Autor napisał tę książkę po to, żeby pomóc zarówno mężczyznom, którzy chcą lepiej zrozumieć siebie, jak i kobietom, które chcą lepiej zrozumieć mężczyzn. 

Książka koncentruje się na psychologicznych i obyczajowych konsekwencjach nieobecności ojca w rodzinie

Autor nie pisze tej książki przeciw komukolwiek. Stwierdza w niej jedynie fakt, że często ojcowie są nieobecni w rodzinach. Przez to kobiety — matki biorą na siebie cały ciężar wychowania. Nigdy jednak nie są w stanie zastąpić ojców, nieważne, jak bardzo będą się starały. 

W książce opisane są sytuacje, w jakich dorastają chłopcy opuszczeni przez ojca, w jakie modele relacji mogą wejść i jakie przyjmują strategie przetrwania, by sobie poradzić. Wśród tych strategii jest np. wieczne dziecko, playboy albo macho

Autor świetnie opisuje, co mężczyźnie daje taka strategia, z psychologicznego punktu widzenia, ale też jak szkodzi w relacji z kobietą.

Dlaczego powinnaś przeczytać Zdradzony przez ojca?

Pierwszy raz czytałam tę książkę, będąc singielką. Przyniosła mi ona wówczas ulgę i zmianę perspektywy. 

Po jej lekturze, poznając mężczyznę i będąc z nim na randce, nie odczuwałam frustracji, gdy okazywało się, że nie nadaje się on do związku.

Rozumiałam, że jego zachowanie nie jest wymierzone przeciwko mnie. Wiedziałam, że  on tak funkcjonuje, bo tak się nauczył. Dziedzictwo, które wyniósł z domu, na nim ciąży. 

Zresztą, gdy się zastanowisz, to u nas kobiet jest tak samo. 

My, dziewczyny też wynosimy jakieś schematy relacji z domu, które przenosimy na relacje z mężczyznami. 

O tym dość dużo mówię w kursie Jak wybrać odpowiedniego mężczyznę i zbudować trwały związek bez gierek i manipulacji, bo to jest ważne, żeby zobaczyć z jakiego poziomu, z jakiego modelu my startujemy.

Polecam Ci więc tę książkę, bo po jej lekturze będziesz umieć szybciej rozpoznać mężczyzn nienadających się do związków. Ponadto daje ona ulgę i gdy spotykasz takich mężczyzn, to nie odczuwasz frustracji z tego powodu. 

Jeżeli spodobał Ci się ten tekst lub jakoś Ci pomógł, podziel się nim z innymi singielkami, które szukają swojej drugiej połówki.

A może masz do mnie jakieś pytanie lub potrzebujesz rady? Napisz w komentarzu, chętnie odpiszę. Jestem tu, żeby Ci pomóc i dzielić się swoim doświadczeniem.

Related Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Odbierz e-book "Jak trafić na odpowiedniego mężczyznę"