To ok, że nie będą Cię lubić
Chciałabyś, aby inni Cię lubili? Najlepiej wszyscy? Jeżeli chcesz być szczęśliwa, to tak się nie da. Dziś opowiem Ci dlaczego.
Chciałabyś, aby inni Cię lubili? Najlepiej wszyscy? Jeżeli chcesz być szczęśliwa, to tak się nie da. Dziś opowiem Ci dlaczego.
Pytanie od jednej z Was: Czy różnica 6 lat między kobieta i mężczyzną to dużo? Czy taki związek może się udać?
Czy to mężczyzna ma kochać bardziej? A może to kobieta bardziej powinna zabiegać? Dla mnie to bzdury! Prawdziwa wzajemność jest możliwa! Kluczowe jest zrozumienie, na czym ta wzajemność polega.
Jesteś osobą wierzącą i szukasz mężczyzny z takim samym systemem wartości. Jeżeli tak, to uważaj, aby nie popełnić tego błędu.
Zaczynałaś randkować z nadzieją. Liczyłaś, że szybko wszystko się ułoży. A tu nic. Może siedzisz w dolinie negatywnych emocji – frustracji, zniechęcenia czy złości. Ale ta dolina to tylko fragment. Za nią jest coś więcej.
Potrzeba miłości i więzi to jedna z podstawowych potrzeb człowieka. Twoje lęki mogą jednak powodować, że zaspokajasz ją czy realizujesz w szkodliwy dla Ciebie sposób.
Pewnie tak jak ja kiedyś marzysz o tym, aby spotkać mężczyznę, w którym się zakochasz, a on w Tobie. Chciałabyś, aby Twoje życie miłosne się ułożyło. Dziś proponuję Ci jedną rzecz, którą możesz zrobić, aby to osiągnąć.
Być może masz niskie poczucie własnej wartości, niską samoocenę. I to przekłada się na Twoje relacje, bo inni traktują Cię źle. Ale nie musi tak być. Dziś dzielę się pomysłem jak zacząć pracować nad sobą w tym obszarze.
Syndrom Zbawiciela dotyka szczególnie dziewczyn wierzących, zaangażowanych we wspólnoty. Posłuchaj i pomyśl, czy nie masz takich zachowań, bo one skutecznie mogą zniszczyć relacje.
Pierwsze randki wywołują wiele emocji i to jest normalne. W końcu takie spotkanie jest niewiadomą. I w tych emocjach warto, żebyś nie zapomniała o tej jednej ważnej rzeczy.