electronics-girl-hands-359757

Pierwsza randka – dlaczego on nie dzwoni?

Poznałaś fajnego chłopaka, poprosił o Twój numer telefonu i … nie dzwoni.

Lub byliście na randce. Podobało Ci się. Chciałabyś spotkać się ponownie. Czekasz na telefon, ale on nie dzwoni. Mija dzień, drugi, trzeci … Twoja frustracja rośnie, a w głowie kłębią się myśli.

A może mu się nie podobam? Pewnie zachowałam się jakoś beznadziejnie. Mogłam inaczej to lub tamto powiedzieć. Jestem beznadziejna. 

Ból odrzucenia miesza się ze złością, więc w myślach wyzywasz go od najgorszych, by po chwili wpaść w negatywne ocenianie siebie. Ani dla niego, ani dla siebie nie masz litości. Nakręcasz się, jest w Tobie coraz więcej negatywnych emocji.

Jeżeli takie sytuacje są Ci bliskie, to zatrzymaj się na chwilę i złap dystans. Powodów, dla których on nie dzwoni może być wiele

Odrzuć perspektywę to ze mną jest coś nie tak

To nie tak, że to Twoja wina, że on nie dzwoni. Powodów jego milczenia może być wiele i tylko kilka z nich może być związana z Tobą, a raczej Twoim zachowaniem (opowiadam więcej o tym w szkoleniu on-line Jak szukać, żeby znaleźć tego Jedynego?). Możesz nie być w jego typie, może jakieś Twoje zachowanie go zraziło, ale tak samo prawdopodobne jest to, że nie odzywa się bo jest zajęty, boi się lub nie jest gotowy do budowania relacji, albo chce sprawdzić Twoją reakcję.

Mężczyźni robią jedną rzecz na raz i inne rzeczy są dla nich ważne

Być może znasz kultowy film z wystąpienia Marka Gungora, w którym opowiada o różnicach w sposobie funkcjonowania mózgu mężczyzny i kobiety. I choć można zarzucać mu stereotypowość, to jednak praktyka potwierdza to, że my możemy myśleć i robić wiele rzeczy na raz, a oni – nie. Poza tym, to co dla nas ważne, dla nich takie nie musi być.

[fvplayer id=”7″]

Ewelina opowiedziała mi jak na początku znajomości ze swoim mężem czuła się sfrustrowana częstotliwością kontaktów.

Na początku z Pawłem widywaliśmy się dwa razy w tygodniu zawsze była to środa i jakiś dzień w weekend. Zazwyczaj dzwonił do mnie w poniedziałek, aby potwierdzić spotkanie w środę. Za to w środę umawialiśmy się na weekend i do spotkania nie było kontaktu. Jak ja zadzwoniłam, to fajnie się rozmawiało, ale on nie wykazywał inicjatywy w tym zakresie. Do czasu aż powiedziałam mu, że mnie to frustruje. Odważyłam się na to po dwóch miesiącach spotkań. Wiedziałam, że mu na mnie zależy i nie rozumiałam, dlaczego nie mamy kontaktu. Paweł powiedział, że nie zdawał sobie sprawy, że to jest dla mnie ważne. Dla niego nie było sensu dzwonić między spotkaniami, bo skoro mamy się spotkać, to wtedy porozmawiamy. A w między czasie był zajęty pracą i innymi sprawami. 

Podobną rozmowę miałam z moim mężem na początku naszej znajomości. Wiesz, on w ogóle do mnie dzwonił w ciągu dnia. Gdy go o to zapytałam, to odpowiedział: Jak jestem w pracy, to myślę o pracy. Nie pomyślałem, żeby do Ciebie zadzwonić. 

Może się zdarzyć tak, że byłaś na udanej randce i chłopak ponownie do Ciebie zadzwoni dopiero po 5-7 dniach. Masz wtedy wybór możesz się obrazić i mu nawrzucać lub zachować się jak lodowa księżniczka. A możesz też ucieszyć się z kontaktu i zobaczyć co wyniknie z rozmowy. Nie nadinterpretuj jego zachowania. Daj mu kredyt zaufania. Oni są często prostsi niż nam się wydaje.

Mężczyźni też się boją i mogą być nie gotowi do budowania relacji

Bardzo prawdopodobne jest też, że on się nie odzywa, bo zwyczajnie się boi. Popatrz na sytuację jego oczami. Spotkał piękną i mądrą kobietę. I teraz ma się do niej odezwać i zaprosić na randkę. Mężczyźni bardzo boją się odrzucenia i wyśmiania, a wielu z nich ma nienajlepsze doświadczenia z dziewczynami.

Jeden znajomy opowiedział mi kiedyś, że zadzwonił do dziewczyny cztery dni po spotkaniu. Wcześniej jakoś nie mógł się zebrać. Gdy w końcu się odważył, to dziewczyna miała focha, bo za długo czekała na telefon. W końcu się nie spotkali, a ona mu się naprawdę podobała.

Część mężczyzn to gracze

Może się też zdarzyć, że trafiłaś na gracza. To typ mężczyzn, z którym nie warto wchodzić w relacje. Tacy mężczyźni specjalnie nie dzwonią i nie piszą, aby mieć nad Tobą większą kontrolę. Są czarujący, obiecują niestworzone rzeczy, ale też zwodzą i manipulują. Chcą, żeby to kobieta o nich zabiegała. Dlatego jeżeli Ty się do niego odezwiesz, to poczuje, że wygrał i ma Cię w garści.

Jeżeli chcesz mieć udane randki, to po prostu wyluzuj, daj sobie czas i żyj własnym życiem. Nie spinaj się (choć wiem, że to trudne). Nowo poznany mężczyzna odezwał się następnego dnia – super. Po tygodniu – też dobrze. Nie idź za emocjami, nie obwiniaj siebie ani jego, po prostu zastanów się czy chcesz się z nim spotkać, czy nie.

Na koniec – czy Ty może zadzwonić jako pierwsza? Widzisz to zależy. Jeżeli dopiero się poznaliście, to raczej nie. Przejmowanie inicjatywy nie jest dobre. Natomiast jeżeli już trochę się znacie, to jak najbardziej możesz się odezwać. Będzie to miły gest.

Photo by Tofros.com from Pexels

Facebookpinterestmail Podziel się!
IMG_2459

Książki, które leczą, i jeden poradnik

W drodze w kierunku małżeństwa bardzo pomagały mi książki. To one skłaniały mnie do refleksji, zmieniały nastawienie, otwierały na możliwości, których wcześniej nie brałam pod uwagę. Dużo prawdy jest w stwierdzeniu, że książki poszerzają horyzonty. Dlatego dziś chcę Wam polecić trzy, inspirujące tytuły. Od razu uprzedzam, tylko jeden z nich jest typowo singlowy.

Dary niedoskonałości Brené Brown

To książka o tym jak przestać się przejmować tym, kim powinniśmy być, i zaakceptować to, kim jesteśmy.

Nie będę ukrywać, cenię Brené za to jak konsekwentnie zwalcza wstyd i promuje życie autentyczne, pełnym sercem. W darach niedoskonałości rozprawia się z różnymi tematami m.in. tymi dotyczącymi perfekcjonizmu, porównywania się z innymi, wyczerpaniu jako wyznaczniku własnej wartości czy powinnościami.

Jest to jedna z tych książek, które pomogły mi poradzić sobie z poczuciem porażki po pewnym starym związku. Tamta relacja była czymś czego bardzo się wstydziłam. Chowałam tę historię w sobie, bo bałam się oceny, wyśmiania i odrzucenia. Jednak gdy przeczytałam, że – wstyd zmniejsza się, gdy opowiadamy innym naszą historię. Kurczy się i maleje wraz z każdym wypowiedzianym słowem, aż w końcu znika. – to postanowiłam zmienić swoje postępowanie i zaczęłam otwarcie mówić o moich doświadczeniach. I rzeczywiście wstyd w końcu odszedł. A co więcej podejmując ryzyko, mówiąc o swojej porażce, otworzyłam się na ogrom wsparcia i dobra, które dostałam od innych. Nikt mnie nie wyśmiał, ani nie ocenił. Zamiast tego zostałam przyjęta z moją historią.

Jeżeli zmagasz się z niską samooceną, masz niskie poczucie własnej wartości lub czujesz, że pęta Cię poczucie wstydu, sięgnij po tę książkę i otwórz się na zmiany. Naprawdę warto!

Daj się odkryć, czyli jak przykuć jego uwagę Mark Gungor

Mark Gungor to osoba, którą się lubi, albo nie. Jest na tyle wyrazistą postacią, że trudno wobec niego pozostać obojętnym. Dla części dziewczyn jego słowa są trudne, szczególnie, że mówi on w sposób bezpośredni, nie owijając w przysłowiową bawełnę.

Książkę przeczytałam dość niedawno i uważam, że jest dobra. Szczególnie podobał mi się fragment o tym, że decyzję o ślubie można (a nawet powinno się) podjąć już po roku znajomości. I choć może to wydawać Ci się zbyt krótkim czasem, to tak naprawdę wszystko zależy od tego jak podchodzisz do randkowania. Kiedyś wydawało mi się, że trzeba chodzić ze sobą co najmniej 2 lata zanim podejmie się decyzję o małżeństwie. Ale gdy poznałam Darka, to po ośmiu miesiącach znajomości przyjęłam jego oświadczyny, a po półtora roku wzięliśmy ślub. Z perspektywy czasu uważam, że była to doskonała decyzja.

Wracając do książki, podoba mi się jej forma – krótkie, konkretne porady. Do tego pisane z punktu widzenia mężczyzny. I choć nie ze wszystkimi się zgadzam (np. uważam, że warto robić listę cech), to zachęcam, aby po nią sięgnąć. Myślę, że zainspiruje Cię do ważnych przemyśleń.

Mamo to moje życie Henry Cloud i John Townsend

Jeżeli śledzisz moje teksty od jakiegoś czasu, to pewnie zauważyłaś, że Cloud i Townsend są jednymi z moich ulubionych autorów.

W Mamo to moje życie autory kreślą sylwetki sześciu typów mam i opisują, jak ich zachowanie mogło wpłynąć na Twoje dorosłe życie. Na przykład, jeśli Twoja mama okazywała nadmierną troskę, w dorosłym życiu możesz mieć trudność z przyjmowaniem czułości od innych. Albo gdy mama była zbyt kontrolująca, to możesz być przeczulony na tym punkcie i zwykłe pytania interpretować jako próbę ograniczania Ciebie.

Cudowne w tej książce jest to, że nie ma w niej krytyki mam. Jest za to opis sytuacji i propozycja działań jakie możesz podjąć, aby w Waszej relacji pojawiło się pojednanie i uzdrowienie.

 

Jeżeli chciałabyś kupić którąś z tych książek, to poniżej znajdziesz linki z porównaniem ofert, są to tzw. linki afiliacyjne. Kliknięcie w nie nic Ciebie nie kosztuje, ale mi może pomóc. Jeśli bowiem zdecydujesz się zakupić dany produkt, to zarobię na tym drobną prowizję. Piszę o tym wprost, bo lubię jasne sytuacje. A polecam tylko te książki, które okazały się dla mnie przydatne.

Dary niedoskonałości Brené Brown

Daj się odkryć, czyli jak przykuć jego uwagę Mark Gungor

Mamo to moje życie Henry Cloud i John Townsend

Facebookpinterestmail Podziel się!